Nacinany filet z kurczaka z boczkiem i pesto bazyliowym

Są takie potrawy, które przy bardzo niewielkim  nakładzie czasu i pracy (naprawdę!), mogą stanowić niezwykle wyrafinowane danie. Moja propozycja na kurczaka jest ekspresowa, prosta w wykonaniu i niebiańsko pyszna. Jedyne, w co warto zainwestować, to dobre bazyliowe pesto. Nie musi być najdroższe, bo czasem i takie mają skład, ktory pozostawia wiele do życzenia. Najlepiej przyrządzić je samemu, zwłaszcza teraz, kiedy świeżą bazylię można kupić niemal w każdym warzywniaku. Polecam sprawdzenie składu przed zakupem. Dobre pesto powinno składać się przede wszystkim z bazylii, oliwy extra vergine, czosnku, parmezanu i orzeszków piniowych. Szerokim łukiem omijajmy pesto, które stanowią mieszaninę tanich olejów, orzeszków ziemnych, “mieszanki serów”, z zawartością 5% bazylii (!). Są one tanie ( nawet za 5zł za opakowanie 180 – 200 g), ale podczas gotowania szybko okaże sie, że są niezjadliwe. Dobre pesto będzie cudownie pachnące, wydajne i po prostu pyszne. Wystarczy 1 łyżka do makaronu durum, pokrojony ser brie, kilka cząstek dojrzałego pomidora i mamy Włochy na talerzu.

Do przygotowania kurczaka potrzebujemy:

Filet

1 łyżeczka dobrego pesto (ostatnio nasza kochana Biedronka miała świetne jakościowo pesto w swojej ofercie, polecam- wypróbowałam!)

Kilka plastrów chudego boczku( najlepiej tylko część z mięsem, odcinamy zbędny tłuszcz)

Sól (odrobina, pesto jest słone)

Świeżo zmielony czarny lub biały pieprz (szczypta)

Olej do smażenia (ja używam słonecznikowego)

Mięsa nie rozbijamy! Nacieramy je  szczyptą soli i świeżo zmielonego pieprzu, następnie nacinamy ostrym nożem w odległości ok. 1,5cm, pod lekkim kątem, tak by wzdłuż utworzyć kolejne ‘sakiewki’. Trzeba uważać, żeby nacięcia nie były zbyt głębokie. Plastry boczku wkładamy w utworzone sakiewki . Smażymy na oleju, dłużej niż tradycyjnie, gdyż filet nie jest rozbity, a przez to wymaga dłuższego smażenia. Ja podałam go z karmelizowaną, pokrojoną w czątki cebulą.

Tak usmażonego fileta można także drobno pokroić, utworzyć lekki beszamel na patelni, na której smażyliśmy filet (ok. pół szklanki mleka, płaska łyżka mąki i łyżka pesto) i wrzucić do makaronu spaghetti. Dorzucając świeżą bazylię i kawałki pomidora, mamy aromatyczny obiad, który bez oporów można serwować niespodziewanym gościom. Smacznego!

Filet z pesto 1 Filet z pesto 2

Advertisements