Wanilla sponge cake with raspberries

I wish I could live in the country, where summer never ends… I basically shrink when it comes to cold and winter. I love that amount of wonderful scents, colours. When summer begins I can barely eat anything but juicy, juicy fruits, crispy carrots, courgettes (raw ones! I just season it with salt and pepper, must be really young though). Even now, when I’m writting this post I can hardly stop biting peach and not to leave stains on my laptop.
Today I want to share with you my Mum’s recipe, which is very, very simple. The greatest thing is you can put whatever you want – every king of fruit or rhubarb or raisins or grated orange/lemon zest with fresh ginger (wonderful!). It’s lovely, simple base – I’ve just assumed that vanilla is very universal and suits almost everything what is sweet.

Ingredients:
• 5 eggs, yolks separately
• 5 heaped tablespoons of plain flour
• 125 gramms of sugar
• 100 ml of sunflower oil
• 2 tablespoons of vanilla essence
• 1/2 teaspoon of baking powder
• 1 teaspoon of VINEGAR
• pinch of sea salt

Put egg yolks into the large cup, add vanilla essence, baking powder and vinegar. Mix gently – I’ll become very fluffy. Set aside. Separate egg yolks from egg whites. Whip egg whites into a froth, add a pinch of sea salt at the end and whip up 1 minute. When egg whites are fluffy add sugar and whip up – gently, until fully combined. Add yolks mixture, mix gently – avoid sharp moves. At the end add sunflower oil and flour. Combine delicately and pour into baking tray immediately. At the very end sprinkle with raspberries – not too much (unnecessary risk of sinker…). Put into oven 180 C, for about 45 minutes. Cool down, sprinkle with icing sugar. Enjoy!
Biszkopt 3 Biszkopt 2
Chciałabym mieszkać tam, gdzie lato nigdy się nie kończy. Dosłownie kurczę się, jeśli chodzi o zimę i mróz. W lecie uwielbiam smaki, zapachy. Kiedy zaczyna się sezon letni, właściwie mogłabym nie jeść nic innego poza soczystymi owocami, chrupiącymi marchewkami czy cukiniami (jedzonymi nawet na surowo, zwyczajnie posypane solą i pieprzem; muszą być jednak bardzo młode). Nawet teraz, pisząc posta, ledwo powstrzymuje się przed kolejnymi gryzami brzoskwini, która kapie mi na klawiaturę.
Dzisiaj podzielę się z Wami przepisem na biszkopt mojej Mamy, który jest niezwykle prosty. Najlepszą sprawą w biszkopcie jest to, że możesz dodać do niego co tylko lubisz: wszelakie owoce albo rabarbar albo rodzynki czy startą skórkę z cytryny i świeżo starty imbir. To świetna baza dla wielu opcji, a ja zakładam, że waniliowy smak pasuje do wszystkiego.

• 5 jajek
• 5 kopiastych łyżek mąki
• 125 g cukru
• 100 ml oleju
• 2 łyżki esencji waniliowej
• ½ łyżeczki proszku do pieczenia
• 1 łyżeczka octu (najlepiej jabłkowy)
• Szczypta soli

Oddzielamy białka. Mieszamy w osobnym kubku żółtka, ocet i proszek do pieczenia. Mikstura urośnie, dlatego kubek powinien być spory. Następnie ubijamy pianę, dodając pod koniec ubijania szczyptę soli. Następnie dodajemy cukier, dalej ubijając do czasu, aż cukier się rozpuści. Wlewamy żółtka. Na końcu dodajemy olej i mąkę. Delikatnie mieszamy, starając się, aby piana nie opadła zbyt dużo. Wylewamy masę do formy, następnie na samym końcu posypujemy malinami – nie przesadzając z ilością, by nie wyszedł zakalec. Pieczemy 45 minut w 180 C. Po ostudzeniu posypujemy cukrem pudrem. Smacznego!

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s