Pearl barley is my Star

There is not doubts that everybody wants to eat tasty and proper meals. But on the other hand lots of us think we must have plenty of fancy ingredients and expensive spices. I DO NOT agree. My suggestion for lovely, fragrant dish is all about ingredient’s simplicity, a little bit of a rustic style and definitely affordable main component. I do like perl barley (Do I need to thank my Mom, again?) for its light taste, funny shape while cooked and great price (student’s habit). It’s like millet groats – it is up to you how you prepare it, sweet or salty. Plenty of options, that’s for sure! This time I served it with thyme meatballs.

For my look-a-like-stir-fry dish we need (for 2):

  • 100 g of pearl barley
  • 1 courgette
  • 1 medium carrot
  • 3 cloves of garlic
  • 1 onion
  • 3 tablespoons of sage (I used dried, from my Mother’s garden)
  • 3 tablespoons of sunflower oil
  • Seal salt, freshly ground pepper to taste
  • I used 100g mince meat for meatballs. It seems very little, but don’t worry- you will form plenty of meatballs! I added 1 heaped teaspoon of English mustard, nice pinch of dried thyme (fresh is even better!), pinch of salt, pepper, and 1 tablespoon of wholegrain flour. Mix, shape small balls, and fry till golden. Set aside.

Cook pearl barley, using boiling water, for about 25 mins till tender. Fry finely chopped garlic using sunflower oil (olive oil is too intensive) until golden. Sunflower oil will be wonderfully scented which is exactly what we need. Add sliced carrot and leave for about 5 mins. It should get softer. Then add chopped onion and sage. Fry for about 10 mins. Meanwhile slice courgette into thick chunks and add into the pan. Put about 1/2 cup of water and boil till water evaporate. Mix everything carefully , trying to save original shapes of veggies. I used very fresh and small courgette so it didn’t take long to make it tender and soft. Finally, add cooked pearl barley and meatballs, mix everything, add nice pinch of sea salt and freshly ground pepper. Simply divine…This is my Star of the week : ) Enjoy!

pęczak 2 Pęczak 1
Chyba każdy chciałby zawsze jeść pyszne i odpowiednio skomponowane posiłki. Ale z drugiej strony, wielu z nas ciekawe, eleganckie gotowanie kojarzy się nieuchronnie ze wymyślnymi składnikami i drogimi przyprawami. Nie zgodzę się. Moja dzisiejsza propozycja bazuje głównie na prostocie składników w nieco wiejskim stylu i przystępności dla portfela. Jeśli chodzi o pęczak – lubię go (znowu dzięki Mamie) za jego lekki smak, zabawny kształt po ugotowaniu i cenę. Z pęczakiem jest podobnie jak z kaszą jaglaną – wariacji na ten temat jest wiele, słodkich i słonych. Obrałam sobie ostatnio za udowodnienie, że kasze to nie przeżytek i oznaka chudego portfela, ale wyzwanie kulinarne, któremu nie jest trudno sprostać. Dzisiaj serwuję je z dodatkiem malutkich klopsików z tymiankiem.

Do mojego dnia, z pogranicza stir-fry potrzebujemy:

  • •100 g kaszy perłowej (pęczaku)
  • •1 młoda cukinia ( nie będziemy jej ani obierać, ani wydrążać środka- uważam to za fanaberię typu „obieranie pomidora ze skórki”)
  • •1 marchewka
  • •3 ząbki czosnku
  • •1 mała cebula
  • •3 łyżki szałwii (ja użyłam suszonej)
  • •3 łyżki oleju słonecznikowego/rzepakowego
  • •Do klopsików użyłam 100g mięsa od szynki. Wydaje się to mało- bez obaw, ponieważ wychodzi z tego naprawdę sporo kulek mięsnych (dla 2 osób na pewno wystarczy, biorąc pod uwagę, że to tylko dodatek). Do mięsa dodałam tymianek, łyżeczkę musztardy stołowej, sól i pieprz, oraz łyżkę pszennej mąki pełnoziarnistej. Należy wszystko wymieszać, formować malutkie kulki, wielkości końca kciuka i smażyć na oleju. Odstawić na moment.

Gotujemy pęczak, używając wrzątku, przez około 25 minut, aż będzie miękki. Pęczak się raczej nie rozgotowuje (o ile nie gotujemy go godzinami…). Na patelni podsmażamy drobno posiekany czosnek, aż olej nabierze aromatu, który udzieli się całemu daniu. Dodajemy posiekaną cebulę, marchewkę pokrojoną w cienkie plasterki oraz szałwię. Smażymy około 3-4 minut, następnie dodajemy pokrojoną w plastry cukinię (ok. 8mm) oraz podlewamy ½ filiżanki wody. Mieszamy delikatnie od czasu do czasu, aż woda wyparuje, a warzywa zmiękną. Starajmy się mieszać wszystko delikatnie, by warzywa zachowały kształt. Cukinia może być lekko chrupiąca (nie jestem fanką rozgotowanych, papkowatych warzyw przypominających obiadki dla dzieci). Na końcu dodajemy ugotowany pęczak, klopsiki, odrobinę soli i pieprzu do smaku. Po prostu cudne… Moja Gwiazda tygodnia, a pomysł jak zwykle – spontaniczny, bez konkretnego przepisu. Smacznego!

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s